Mindfulness

Co to jest Mindfulness?

Mindfulness… modne słowo, czy sposób na życie?

Podstawą Mindfulness są trzy elementy, które m.in. Jon Kabat-Zinn wymienia w swojej definicji uważności, mówiąc, że jest to: 

“Paying attention in a particular way: on purpose, in the present moment, and non-judgmentally.”

Jon Kabat-Zinn
„Zwracanie uwagi w szczególny sposób: świadomie, w chwili obecnej i bez oceny.”

Czyli żeby praktyka miała sens, powinniśmy kierować naszą uwagę na moment, który dzieje się dokładnie teraz, w sposób celowy, świadomy i nie oceniający tej właśnie chwili i tego, co się w niej dzieje.

Być świadomym obecnej chwili bez oceniania.

Tylko tyle i aż tyle. Na początku praktyki to „tyle” okazuje się często sporym wyzwaniem, tym bardziej jak zaczynamy sobie uświadamiać, że w naszej głowie, zupełnie niekontrolowanie pojawiają się myśli… i jest ich tak dużo, że zanim nawet spróbujemy skupić się na jednej, to już przychodzi druga, trzecia… dziesiąta. Zdarza się, że z tego właśnie powodu odpuszczamy dalszą praktykę, dalsze ćwiczenia, bo myślimy, że nie potrafimy opanować tego natłoku myśli. A właśnie ta umiejętność przychodzi z czasem regularnych ćwiczeń. 

Ćwiczeń, dzięki którym trenujesz mięsień mózgu.

Mindfulness jest treningiem uważności, czyli właśnie takimi ćwiczeniami dla umysłu. Samo słowo „Mindfulness” tłumaczone jest najczęściej na polski jako „uważność”, rzadziej „obecność”, czy „uważna obecność”. Nie wszyscy są zgodni co do tego, czy te określenia w pełni oddają to, co faktycznie kryje się pod terminem Mindfulness. Dlatego też bardzo często po prostu nie tłumaczy się tego terminu. Jak przyjrzymy się samemu słowu, można przetłumaczyć je także jako „pełnię umysłu”. Ale nie oznacza to, że chcemy, żeby nasz umysł był przepełniony różnymi sprawami, myślami. Dążymy do tego, by nasz umysł być pełny danej chwili, jednej rzeczy. Żebyśmy potrafili być w pełni w danej, jednej chwili. 

Czyli jest to doświadczanie. Doświadczanie siebie, swojego ciała, myśli, emocji. Ale też doświadczanie tego, co dzieje się poza nami, czyli świata, który nas otacza. Dzięki czemu rozwijamy swoją świadomość… i nie tylko, choć korzyściami, jakie płyną z praktyki uważności zajmę się innym razem.

Być tu i teraz.

Pewnie nieraz łapiesz się na tym, że myślisz co jeszcze masz dziś do zrobienia, co musisz kupić na kolację, co dzisiaj zrobisz na obiad, jakie trudne spotkanie czeka Cię jutro w pracy. Albo wręcz przeciwnie, zadręczasz się tym, co wydarzyło się wczoraj w pracy, nie możesz przestać myśleć o kłótni z szefem, czy o tym, jak fatalnie wypadłeś/aś podczas wystąpienia. Tak, większość z nas żyje albo w przyszłości, albo w przeszłości. Zwykle zamartwiamy się co to będzie, czy znajdziemy pracę, czy uda nam się w końcu znaleźć odpowiedniego partnera, albo zadręczamy się nieprzyjemnymi wspomnieniami z przeszłości. A co z tym, co dzieje się teraz? Potrafisz tak po prostu być tu i teraz? I to jest świetna definicja Mindfulness 🙂

A co ze stresem?

Mindfulness może Ci się kojarzyć z czymś, co pomaga zredukować stres, pozbyć się nieprzyjemnych emocji, takich jak lęk, niepokój, złość. I poniekąd słusznie, bo faktycznie praktyka uważności pomaga lepiej radzić sobie ze stresem i trudnymi emocjami. Potrafi nawet pomóc osobom cierpiącym na depresję wyjść z choroby! Z roku na rok powstaje coraz więcej badań naukowych, które to potwierdzają. Wszystko za sprawą wspomnianego już na początku wpisu Jona Kabata-Zinna, naukowca, terapeuty i specjalisty Mindfulness. Jon stworzył 8-tygodniowy program Mindfulness-Based Stress Reduction, w skrócie MBSR. Program wspierający osoby nie tylko niepotrafiące radzić sobie ze stresem, lękami, czy depresją, ale nawet osoby z różnymi dolegliwościami bólowymi. Obecnie z programu korzystają szpitale, placówki medyczne, uniwersytety, ośrodki medytacji, ośrodki szkoleniowe oraz rozwoju osobistego na całym świecie.

Jon połączył swoje doświadczenia z praktyk pod okiem buddyjskich nauczycieli Zen ze swoją wiedzą naukową. Stworzył program, z którego może skorzystać każdy, niezależnie od wyznawanej religii, wieku, czy celu praktyki. Niektórym Mindfulness kojarzy się z medytacją. A ta z kolei kieruje często skojarzenia w kierunku buddyzmy. I pojawia się myśli, czy ja mogę, skoro wyznaję inną religię? Faktycznie Mindfulness jest formą medytacji, medytacji uważności, ale trening nie jest w żaden sposób nacechowany religijnie. Wręcz jest to forma treningu umysłu, który wprowadził świat nauki. I tenże świat udowadnia nam coraz częściej, że takie ćwiczenia mogą wpłynąć niesamowicie pozytywnie na nasze życie. A medytacje w przeróżnych formach występują w praktycznie każdej religii 😉

O mitach dotyczących Minfulness napiszę wkrótce. A wspomniany pozytywny wpływ praktyki uważności, to w moim odczuciu przede wszystkim wewnętrzne poczucie spokoju i szczęścia, które przychodzi z czasem praktyki. Kiedy? To sprawa bardzo indywidualna. Ale z pewnością są to dwa wspaniałe skutki uboczne takiego trenowania umysłu 🙂

Warto przeczytać:

Na początek polecam Ci sięgnąć po: 

„Praktyka uważności dla początkujących” Jon Kabat-Zinn

Dołącz do wspólnej podróży
i pobierz prezent - 5 minutową medytację na telefon!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *